Dowiesz się jak ocenić zasoby, ograniczenia i dotychczasowe doświadczenia życiowe Twojego dziecka, żeby lepiej zrozumieć jego trudności i potrzeby w kontekście wyzwań jakie stawia proces adaptacji. Kiedy jesteś rodzicem, jesteś bardzo blisko, dlatego może być Ci trudno spojrzeć na dziecko pod kątem jego umiejętności i okienka rozwojowego - to wideo pomaga złapać perspektywę.
A jeśli szukasz zabaw regulujących emocje związane z adaptacją, zabaw, które pomogą rozładować napięcie wieczorem, podczas drogi do przedszkola - znajdziesz je w kursie online Adaptacja do przedszkola. 👇
Czytając artykuł od razu można odczuć,że pisał to psycholog nie nauczyciel, proszę dawać porady rodzicom jak przygotować dziecko do przedszkola, aby umiało się ubrać, najeśc, skorzystać z toalety..., bo rodzice czasami całkowicie zrzucają to na nauczycieli, "pójdziesz do przedszkola to cię nauczą" o ile spokojniejszy byłby rodzic o swoje dziecko, gdyby go do tego przedszkola przygotował.
Cieszę się, że od razu wiadomo, że jestem psychologiem. Jakoś podnosi mnie to na duchu. Umiejętność samodzielnego jedzenia nie ma nic wspólnego z adaptacją trzylatka, rodzic byłby dużo spokojniejszy gdyby mógł odebrać dziecko, wtedy kiedy ono tego potrzebuje a nie 'najwcześniej o 14.00'.
Jestem nauczycielem, ale także terapeutą holistycznym z przygotowaniem psychologicznym i medycznym, a także zwolenniczką humanizmu i rodzicielstwa bliskości. Mam dokładnie takie same zdanie jak Pani i będę propagować szacunek do dzieci póki mi sił starczy.
Okres przedszkolny kształtuje podświadome przekonania, które pracują w tle przez całe życie determinując nasze wybory, osobowość, życie w każdym jego aspekcie. Na sesjach hipnozy, gdy omawiamy z klientami traumy bardzo często wracamy do tego właśnie okresu. Ileż problemów nigdy by nie zaistniało gdybyśmy się chwilę zastanowili co czuje i czego potrzebuje mały człowiek. Gdy jestem w szkole daje uczniom maksimum zrozumienia, miłości, wsparcia, szacunku i akceptacji, żeby jako dorośli nie mieli powodu trafiać na kozetke terapeuty.
O rany! W przedszkolu mojego dziecka nie ma zmiłuj się - pobyt od 8.30 do 15.00 i nie wolno ich odebrać wcześniej, chyba że mają wizytę u lekarza - a to kolejny stres dla dziecka.
Przy dobrej woli obydwóch stron zawsze można znaleźć rozwiązanie. Rodzice nie mogą zapominać, że ich dziecko jest jednym z 25 w grupie i jego potrzeby są tak samo ważne jak pozostałych. Nie da się spełniać wszystkich , często wykluczających się życzeń rodziców. Rodzic zapisuje dziecko do przedszkola i jego indywidualne życzenia nie mogą dezorganizować pracy placówki. Oczywiście zawsze szukamy wyjścia dobrego dla dziecka.