Pierwszy krok do lepszego zrozumienia złości Twojego dziecka

Artykuł opublikowany: 2 lutego 2020
Autorka: Agnieszka Misiak

Twoje dziecko buduje Taj Mahal z Lego lub po prostu barak dla legowych ludzików-budowlańców. Dzieło życia tego poniedziałku, co nie jest metaforą, bo jak ma niedużo lat to perspektywę czasową ogarnia do środy najdalej. Młodszy brat beztrosko wali kijkiem w cuda architektury. Starszy mówi do młodszego różne rzeczy: nienawidzę cię, żałuję, że się urodziłeś, nigdy do mnie podchodź, mam nadzieję, że zabierze cię twoja prawdziwa rodzina. Czasem starszy uruchamia tłumaczenie za pomocą rąk. Myślisz sobie wtedy „psycholog, gdzie jest psycholog, który przyjmuje 24 h, muszę umówić wizytę zaraz. Kogo ja wychowałam? Ma 8 lat, powinien się hamować, wiedzieć co mówi, jest już duży. Skąd ta agresja, całkiem bez powodu, powinien zrozumieć, że brat jest młodszy”.

Teraz wyobraź sobie, że robisz maseczkę za milion monet, po niej makijaż z 4 warstw, przyklejasz rzęsy, 45 minut czeszesz fikuśnego koka, sypiesz całość cekinem, drogim. Nachylasz głowę w kabinie prysznicowej żeby mąż nadmiar cekinów jakoś z tego koka usunął. Ale on źle zrozumiał i włączył deszczownicę, bo tak te głowę wstawiłaś do kabiny, a on się zamyślił. Co mówisz kiedy Twój makijaż płynie cekinową strugą? Oczywiście poza „Nie jestem zła, raz, że wiem że powinnam się hamować, dwa, że rozumiem, że każdy może się zagapić. Także nic się nie stało.”

Jeśli jednak mówisz coś jeszcze lub coś całkiem innego, to pamiętaj, że Ty możesz kontrolować emocje wspaniale rozwiniętym układem nerwowym. Możesz skorzystać z miliona podobnych doświadczeń, które już za Tobą; wiesz, że to nie ostatni Sylwester, że bez makijażu można się dobrze bawić, że trudno, nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Wyobraź to sobie, ostatni klocek upada na dywan, a młodszy brat bierze zamach, żeby wyrównać resztki Taj Mahal. To jest ten sam moment, w którym czujesz, że woda z deszczownicy niszczy wizję królowej sylwestrowej nocy.

Niestety historię doświadczeń życiowych 8 latka, z których mógłby wyciągać wnioski, można porównać do jego zdolności kredytowej. Obie równie imponujące. Rozwój mózgu też nie wspiera go w zaprezentowaniu zachowania, które wzbudziłoby nasz entuzjazm. Kora nowa, część mózgu, która zapisuje wielokrotnie omawiane zasady „młodszych się nie bije”, „brat nie rozumie, że to dla ciebie ważne”, jest jeszcze słabo rozwinięta. A zalana furią czyli adrenaliną i kortyzolem (hormonem wydzielanym w sytuacji stresowej), staje się praktycznie niedostępna. Ten skarbiec z pomysłami na poradzenie sobie ze złością na brata, skarbiec ze słowami, którymi można zastąpić paskudne określenia przydałby się najbardziej właśnie w tej sytuacji. Ale w tej właśnie sytuacji, dziecko traci do niego dostęp.

Właściciel zniszczonego Taj Mahal, w sytuacji tsunami emocji reaguje na bazie schematu walcz, czyli huknij brata lub uciekaj, czyli zamknij się w pokoju z wielkim płaczem. Taki schemat reakcji / zachowania funduje gadzi mózg, pierwotne struktury, które przejmują dowodzenie w chwilach kryzysu i dużych emocji, które zarządzają miotaniem się, walką, agresją, pluciem i zawodzeniem.  One działają świetnie i są dostępne jak bałtyckie plaże zimą.

To jak zinterpretujemy zachowanie dziecka, jakie intencje mu przypiszemy, jest pierwszym ogniwem łańcucha reakcji dorosłego. Kiedy po głowie tłucze się Wam zdanie „Jak mogłeś tak powiedzieć babci, ty złośliwcu bez serca” uruchamiacie drugie ogniwo, czyli słowa, które często są wypowiedzianą na głos myślą. Niegłupio byłoby popracować nad tym pierwszy elementem, nad interpretacją zachowania dziecka. I słysząc co krzyczy do młodszego brata spróbować pomyśleć na przykład „zalała go złość, jęzor się rozwinął, hamowanie zdechło, nie miał dostępu do innych narzędzi”.

Kiedy wpadniecie w sam środek afery oczekując od dziecka lepszego radzenia sobie z emocjami, przypomnijcie sobie co mówicie kiedy cekinowa struga spływa Wam po karku. Mimo tego, że i doświadczenie życiowe i mózg dają Wam przecież bardzo zaawansowane narzędzia konstruktywnego wyrażania złości. Może to ułatwi Wam złapanie innej perspektywy, innej interpretacji zachowania dziecka.

 

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, podziel się nim z innymi. Dziękuję!
.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

chevron-rightphonefacebookenvelopeyoutube-playScroll Up