Opinia o dziecku od wychowawcy. Ważne informacje dla rodzica i nauczyciela.

Artykuł opublikowany: 18 maja 2020
Autorka: Agnieszka Misiak

Czy jesteś rodzicem, który potrzebuje opinii od wychowawcy? Czy jesteś nauczycielem, który ma napisać opinię? I nie mówię tu o diagnozie w kierunku umiejętności szkolnych, mówię o trudnościach społeczno – emocjonalnych, którym ma przyglądać się specjalista.

Co w tej opinii powinno być żeby efektywnie 'obejrzeć' funkcjonowanie dziecka w środowisku szkolnym? Powinny być przykłady, przykłady, przykłady. To, czego nie zobaczę ja w gabinecie psychologa ani rodzic w domu.

Często opinia jest bardzo dopracowana jak pedagogiczny esej i pochłania z pewnością masę czasu, ale nie daje okienka, przez które można obejrzeć konkretne, szkolno – przedszkolne sytuacje. Co mam na myśli mówiąc 'przykłady'.

Nie ma zbyt wielu kolegów – ilu ich ma? 1, 2, 3? Czy z jakimś dzieckiem czuje się bezpieczniej, chętniej przebywa?

Nie nawiązuje relacji z dziećmi - jak dziecko reaguje kiedy jest zagadywane, zapraszane do zabawy? Jak reagują koledzy kiedy próbuje się włączyć? Co się dzieje, kiedy jest praca w grupach - czy dzieci przyjmują go do grupy? Czy zabiega o kontakt? Jak wygląda podział na grupy na wfie?

Nie umie nawiązać kontaktu – nie bójcie się przedstawić precyzyjnego opisu 'dzieci bawią się na przerwie, a Michał dołącza nie sprawdzając jakie są zasady zabawy', 'Podchodzi zbyt blisko, mówi bardzo głośno, ma kłopot z wysłuchaniem wypowiedzi innego dziecka do końca'.

Czy na każdej lekcji tak jest?

Czy rano inaczej i pod koniec dnia inaczej?

Czy w tych wymienionych sytuacjach zachodzą zmiany w czasie - od września gorzej, lepiej - o ile lepiej o ile gorzej?

Jak dziecko spędza przerwy?

Czy oferuje pomoc kolegom na lekcji i czy ją otrzymuje kiedy jest w potrzebie?

Z którym nauczycielem ma dobre relacje? Z kim mu szczególnie trudno.

Zamiast opisu ; „bardzo emocjonalnie reaguje na złą ocenę” napiszcie co to znaczy? Siedzi tyłem kwadrans i jest obrażony czy drze klasówkę i mówi „mam to i tak gdzieś”, czy rozpaczliwie płacze, wybiega z lekcji i chowa się w łazience, czy błaga żeby nie mówić mamie? Ja tego nie wiem, każde dziecko prezentuje całkiem inny repertuar w ramach emocjonalnej reakcji.

Długo przeżywa porażkę – czyli, że przez kolejne trzy lekcje odmawia współpracy, przez dwadzieścia minut jest smutny, czy dniami całymi do niej powraca i jakoś nawiązuje? „Długo” jest bardzo pojemne i zmieścimy tam 40 dzieci, a każde z innym przedziałem czasowym reakcji.

Nie rozumie sygnałów niewerbalnych wysyłanych przez dzieci – pięć przykładów poproszę! Mama mi nie powie, bo jak ma jedno dziecko, to skąd weźmie kontekst społeczny, którego dostarcza tylko piętnastka innych dzieci. Czy uparcie podchodzi do dzieci, które go najbardziej odrzucają? Czy może jeszcze inne sytuacje macie na myśli?

Pisząc „długo”, ma kłopot, ‘emocjonalnie’ mamy na myśli cały szereg wydarzeń, które doprowadziły nas do takiego właśnie wniosku, a mnie i każdego terapeutę, bardzo ten szereg wydarzeń interesuje.

Jeśli dziecko ma trudność z wyrażaniem emocji, reaguje impulsywnie, łatwo mu przekroczyć granice, nie piszcie, że  zachowuje się ‘agresywnie’. Ja nie mam pojęcia co za tym stoi. Serio. Dla jednego to oznacza, że pluje, dla innego plucie mieści się w normie rozwojowej określonego przedziału wiekowego. Dla jednego nauczyciela oznacza to rzucanie piórnikiem a dla drugiego ostentacyjne trzaśnięcie drzwiami. I każdy psycholog ma jakieś wyobrażenie zachowań stojących za ‘agresywnie’ ale marne szanse, żeby domyślił się co autor opinii miał na myśli. Czytając słowo ‘agresywnie’ nie mam jak wykombinować co za tym stoi. Nie zapytam przecież ośmiolatka „z jakich zachowań składa się Twój wybuch złości i jaka jest jego dynamika”?

Jeśli jesteś rodzicem nie bój się precyzyjnych opisów wydarzeń, sytuacji, szczegółowo przedstawionego wybuchu złości Twojego dziecka. To nie jest wymierzone w Ciebie, ja jako psycholog potrzebuję właśnie szczegółów. Jeśli mamy zbudować plan pracy na złością, impulsywnością muszę wiedzieć n a d  c z y m pracujemy. A Ty jako rodzic nie powiesz mi o tym zbyt wiele - bo nie ma Cię na lekcji, nie ocenisz co jest katalizatorem wybuchu złości, czy są jakieś sygnały poprzedzające.

Piszę Wam o tym dlatego, że opinia od wychowawcy jest bardzo przydatna do zbudowania obrazu funkcjonowania dziecka, szczególnie  w kontekście społeczno - emocjonalnym. I szkoda ciężkiej pracy wychowawcy, nauczyciela -  często czasu po godzinach pracy. Dobrze by było, żeby ten czas przełożył się potem na lepszą diagnozę i pełniejszy obraz.

Co o tym myślicie?

A jeśli potrzebujesz wiedzy o wspieraniu dziecka w radzeniu sobie z trudnymi emocjami`zapraszam Cię na WEBINAR 24.06.2020 KIEDY DZIECKO MIJA SIĘ Z PRAWDĄ

KIEDY DZIECKO KLAMIE

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, podziel się nim z innymi. Dziękuję!
.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

chevron-rightphonefacebookenvelopeyoutube-playScroll Up