SKLEP
SKLEP

BLOG

Tęsknota i rozłąka - jak wspierać dziecko?

Artykuł opublikowany: 22 listopada 2020
Autorka: Agnieszka Misiak

Rozłąka i tęsknota są nieodłącznym elementem emocjonalnego krajobrazu każdego dziecka i pojawiają się zazwyczaj już na bardzo wczesnym etapie. Naturalny bieg wydarzeń, czyli rozpoczęcie przygody ze żłobkiem lub przedszkolem, to dla większości dwu i trzylatków etap mocno naznaczony tęsknotą.

Czasem dzieją się rzeczy, na które nie mamy wpływu, jak chociażby wyprowadzka kogoś bliskiego lub choroba ograniczająca kontakty. Cały szereg zdarzeń losowych może spowodować w życiu dziecka wyrwę, brak, którego nie zapełnimy, ani nie naprawimy.

Nie ochronimy dziecka przed tymi uczuciami i byłoby to całkiem bez sensu, bo będzie ich doświadczać przez całe życie, a my nie damy rady pełnić roli parasola każdego dnia. Rolę rodzica we wspieraniu dziecka przeżywającego trudne emocje porównałabym do nawigacji. Przeżywanie tęsknoty jest jak przejazd przez trudny, nowy, kiepsko oświetlony teren, pojazdem nie do końca gotowym do samodzielnej jazdy.  Nawigacja pokazuje różne drogi, podpowiada różne rozwiązania, ostrzega przed utrudnieniami w ruchu. Co sądzisz o tym porównaniu?

W dobie epidemii wiele dzieci nie widuje się z dziadkami, którzy są ważnymi dorosłymi w ich życiu, większość ma mocno ograniczony kontakt z przyjaciółmi. A prawie wszystkie tęsknią za wcześniejszym życiem, w którym rodzice nie byli tak spięci, dzień miał swój rytm, a maseczki nie były standardowym wyposażeniem każdego z nas. To jest czas naznaczony tęsknotą i utratą. Dlatego warto świadomie towarzyszyć dziecku w jej doświadczaniu.

Pierwszym krokiem we wspieraniu dziecka w regulacji emocji może być stworzenie metafory, która opisuje to uczucie, czyni bardziej realnym i zrozumiałym.

CHCESZ OTRZYMYWAĆ MATERIAŁY DODATKOWE, KARTY PRACY - DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA!

- Wiesz Michał jak opisałabym tęsknotę? Jak wodę w morzu. Jak chcesz, to ci wyjaśnię. Przypomnij sobie jak byliśmy nad morzem, woda czasem oblizywała ci stopy, a czasem przychodziła wieeelka fala, która zalewała cię z włosami. Pamiętasz? Tęsknota za babcią też czasem jest małą falą a czasem, tak jak teraz, bardzo wysoką.

Do czego przyda się metafora?

Daje dziecku możliwość nazwania tego co się z nim dzieje, tworzy kod językowy, który pozwala opisać nasilenie trudnych uczuć.

- Mamo, bardzo duża fala przyszła, bardzo!

To jest dla dziecka łatwiejsze niż posługiwanie się abstrakcyjnymi pojęciami ‘trochę smutny’, ‘bardzo smutny’, kiedy nie ma pewności czy inni rozumieją je tak samo. Małe i duże fale w Dębkach widzieliście razem, nie ma mowy o pomyłce 😊.

Możecie narysować fale w różnych rozmiarach, żeby ułatwić dziecku zrozumienie tego, co się z nim dzieje. Mała fala oznacza, że myślisz o babci? I trudno ci się wtedy czymś zająć? I brat okropnie cię wtedy denerwuje? A duża, że łzy same lecą, nawet jak nie chcesz i potrzebujesz być sam?

Jeśli chcemy, żeby dzieci komunikowały swoje emocje, wyrażały je słowem i uczyły się regulacji również przez słowo – warto zadbać o bogaty słownik w tym obszarze.

Drugim krokiem jest podkreślenie, że tęsknią wszyscy ludzie, którzy kogoś kochają i którzy się żegnają oraz, że rozmowa o tym jest OK, że rodzic jest na nią otwarty, że to nie jest dla niego zbyt trudne.

- Zawsze możesz do mnie przyjść porozmawiać o tym, że tęsknisz za babcią. Nie musisz się martwić, że będę smutna, jestem dorosła i umiem się zaopiekować swoim smutkiem. Ja zawsze czekam, jeśli będziesz potrzebował porozmawiać albo poszukać pomysłu jak sobie z tym poradzić.

Możesz powiedzieć, że czułeś się podobnie i opisz w jakiej sytuacji przeżywałeś tęsknotę. Ale nie wracaj do swoich doświadczeń za każdym razem, kiedy temat powraca, bo to przekierowuje uwagę na Ciebie, a rozmowa dotyczy przede wszystkim uczuć dziecka.

To, co zawsze pomaga, to pośrednik, który pomoże nam otworzyć temat i pooglądać go w bezpiecznej przestrzeni, która nie dotyka doświadczenia dziecka wprost.

Dziecko może podjąć decyzję i powiedzieć:

- To całkiem jak ja
- Ja też tak mam
- Ja go rozumiem

I nawiązać do swoich odczuć. Ale nie musi.

Dobrym pośrednikiem jest książka. Niekoniecznie książka terapeutyczna, wystarczy taka, która zawiera historię nawiązującą do przeżyć dziecka. Luźno nawiązującą, dobrym punktem wyjścia może okazać się opowieść o psie, który zgubił ulubioną poduszkę i martwi się jak bez niej zaśnie. Nie musisz szukać historii, która będzie dokładnym odpowiednikiem, tego co przeżywa dziecko.

Książka pokaże dziecku, że nie jest samo w swoim trudzie, że inni też uczą się jak sobie radzić w takiej sytuacji.

Jeśli chcesz otworzyć temat wystarczy zdanie:

- Trudno musi być temu pieskowi.

Nie trzeba robić dosłownego nawiązania, wypytywać i wskazywać powiązań. Zostaw dziecku decyzję, czy chce kontynuować temat.

Jakie książki mogą pomóc Ci wspierać dziecko doświadczające tęsknoty i rozłąki?

 

Dom-ktory-sie-przebudzil-martin-widmark

 

Piękna opowieść o samotnym, starszym panu, który żyje w domu pełnym wspomnień i tęsknoty za przeszłością, za dawnym życiem wypełnionym bliskością i rodziną. Do jego drzwi puka mały chłopiec i prosi o zaopiekowanie się jego roślinką. Nowa przyjaźń staje się początkiem zmiany. Nie mogę nie wspomnieć o pięknych ilustracjach, które możemy opowiadać na wiele sposobów.

 

Kotolotki-Ursula-Le-Guin

 

Baśniowa opowieść o kotkach, które urodziły się ze skrzydłami, co mocno zaskoczyło ich nieskrzydlatą mamę. Cała gromada wyrusza w pełną przygód podróż, podczas której szukają bezpiecznego miejsca i przyjaznych ludzi. Ale cały czas tęsknią za mamą i dawnym życiem, dlatego podejmą wielkie ryzyko. Osobiście bardzo lubię książki, w których bohaterami są zwierzęta, to jest bohater, który daje bardzo bezpieczny punkt wyjścia do rozmowy.

 

czy-umiesz-gwizdac-joanno-ulf-stark

 

"Czy umiesz gwizdać Joanno?" to wzruszająca historia chłopca, który nie ma dziadka oraz dziadka, który nie ma rodziny i mieszka samotnie w domu opieki. To spotkanie zmieni ich życie, Ulf Stark potrafi pisać o trudnych sprawach w sposób, który nie przygnębia, a pokazuje je jako część życia. Opowieść o tęsknocie za bliskością, przyjaźnią i byciu wyjątkowym dla kogoś.

 

tyczka-w-krainie-szczescia-martin-widmark

 

Bez wątpienia Połączenie talentu Martina Widmarka i ilustratorki Emilii Dziubak daje niesamowity efekt, ilustracje są zachwycające a historia wciąga do świata, w którym głos mają owady. Bajka opowiada o dziewczynce, której zaginął brat , a jego poszukiwania odbywają się w czarodziejskiej krainie, pełnej innych zaginionych dzieci.

Do tego artykułu dołączyłam dwie karty pracy, jedną ułatwiającą zbudowanie metafory a drugą pokazującą jak wspierać dziecko w szukaniu rozwiązań. Dodatkowe, uzupełniające materiały otrzymują osoby zapisane na mój newsletter. Jeśli chcesz otrzymywać autorskie karty pracy i zajrzeć do mojej skrzynki z narzędziami psychologa dziecięcego - dołącz do newslettera!

CHCESZ OTRZYMYWAĆ MATERIAŁY DODATKOWE, KARTY PRACY - DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA!
Jeśli podobał Ci się ten artykuł, podziel się nim z innymi. Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

closechevron-rightchevron-downphonefacebookbarsenvelopeyoutube-playScroll Up